menu
DajemyRadę.pl / Jak odchudzić święta

Jak odchudzić święta

Dom

Święta, święta… a po świętach dodatkowe kilogramy. Kolacja wigilijna może być prawdziwą bombą kaloryczną, ale jest sposób na to, aby ją odchudzić, nie rezygnując z przyjemności smaku.

Z półmisków mrugają do nas smażony karp i śledzie w śmietanie. Zapachem kusi barszcz z uszkami, zabielana zupa grzybowa i kapusta z grochem. Tradycyjna sałatka jarzynowa z majonezem pyszni się w ogromnej misie. Domowym ciastom towarzyszą śliczne kruche ciasteczka bogato zdobione lukrem…

Średnia wartość tradycyjnej kolacji waha się od około 1000 do nawet 3000 kalorii! Przy średnim dziennym zapotrzebowaniu kalorycznym kobiet (ok. 2500 kcal) i mężczyzn (ok. 3000 kcal) – taka kolacja to ogromny, by nie powiedzieć zbyt duży, zastrzyk energii. Po Świętach wchodzimy na wagę, potem wchodzimy jeszcze raz i jeszcze… 2 kilogramy na plusie – wynik się nie zmienia.

A gdyby tak w tym roku zrobić małą rewolucję i zamiast odchudzać się po Świętach, odchudzić świąteczne potrawy?

Jeżeli ta myśl przyszła nam do głowy w momencie, w którym siedzimy już z rodziną przy stole (trochę późno, ale jak mówi przysłowie: lepiej późno niż wcale) — pozostaje nam odchudzanie w trybie last minute. Przyglądamy się wszystkim pysznościom na stole i z tradycyjnych potraw wybieramy po prostu te mniej kaloryczne, jemy małe porcje i popijamy wszystko wodą. Jeśli jednak mamy jeszcze chwilę...

Święta w wersji light

To proste! Zastępujemy: smażenie – duszeniem lub gotowaniem, cukier  naturalnym miodem, śmietanę  jogurtem naturalnym. A 24 grudnia nie zapominamy o śniadaniu i lekkim obiedzie – jeżeli do kolacji zasiądziemy głodni, z pewnością zjemy więcej! Ryba po grecku, burgery z łososia, ciastka owsiane – to wszystko jest nie tylko pyszne, ale i… lekkie.

A może w stylu wege?

Potrawy wigilijne są, z wyjątkiem ryb, zazwyczaj jarskie. Możemy jednak pokusić się o dodanie jeszcze kilku nowych pomysłów do tradycyjnego menu. Ciekawe smaki to: wegański majonez (z białej fasoli lub ziemniaków), bigos z cukinii lub pierniczki bez jajek i miodu – brzmi interesująco, prawda? Rodzina i przyjaciele będą z pewnością zaskoczeni. Taką kolację należy jednak dobrze zaplanować, by przywiązane do tradycji babcie i ciotki nie poczuły się… zbyt zaskoczone! 

Jedzenie jedzeniem, ale… zachowajmy umiar i nie dajmy się zwariować. Boże Narodzenie to przede wszystkim czas na bliskość, rodzinne spotkania i długie rozmowy. 

Jeżeli po Świętach okaże się, że jednak przybyło nam parę centymetrów w talii i kilogram lub dwa na wadze – to nie koniec świata. Można rozprawić się z nimi przy okazji noworocznych postanowień.

DajemyRadę.pl