menu
DajemyRadę.pl / Jaki sport wybrać?

Jaki sport wybrać?

Zdrowie i Życie

Znajomi biegają, jeżdżą na nartach, wspinają się. Ty nie możesz się przekonać do żadnej z tych dyscyplin. Chyba najbardziej lubisz pływanie, ale… zbliża się jesień i chodzenie na basen też Ci nie odpowiada. Mamy dla Ciebie rozwiązanie!

Metoda prób i błędów

– Nie wszystko jest dla wszystkich. Trzeba dla siebie znaleźć taki sport, który sprawi przyjemność. Nie musi to być jedna dyscyplina i nie trzeba oddawać się jej na zawsze i z pasją. Jeśli nie mamy pomysłu lub szybko się nudzimy, popróbujmy różnych rzeczy – mówi Jacek Kaczorek, trener z warszawskiego klubu Puella.

– Określmy, co chcemy osiągnąć, to pomoże podjąć decyzję. Schudnąć? Poprawić kondycję czy wyrzeźbić sylwetkę? A może po prostu się poruszać? Każda motywacja, by wstać z kanapy jest dobra, ale nie zawsze wystarcza, by ćwiczyć regularnie. Niektórzy mają w sobie tyle samodyscypliny, że wykonują ćwiczenia, których nie lubią. Inni szukają tego, co będzie sprawiało im frajdę. Na szczęście jest dużo rzeczy do wyboru – mówi Michał Gronowski, trener personalny.

– Nie kierujmy się jednak wyłącznie modą! Nie musimy ćwiczyć tego, co wszyscy znajomi. Sport musi odpowiadać naszemu temperamentowi. Jeśli nie lubimy dużego wysiłku, wyczynowych dyscyplin, spróbujmy nordic walkingu, idźmy na basen, fitness, siłownię. Jeśli czujemy, że to dla nas za mało, wolimy rywalizację, spróbujmy z czymś, co da nam więcej adrenaliny. Tu nie ma prostej odpowiedzi! – zaznacza Jacek Kaczorek.

– Jeśli sami nie jesteśmy w stanie wybrać dla siebie odpowiednich ćwiczeń, prośmy o pomoc trenera osobistego. Opracuje nam indywidualny plan ćwiczeń, weźmie pod uwagę nasze preferencje. Jeśli nudziła nas siłownia, zaproponuje np. TRX. To ćwiczenia ze specjalnymi linami. Doskonałe dla tych, którzy prowadzą „komputerowy” tryb życia. TRX wzmacnia mięśnie posturalne, można to ćwiczyć na powietrzu albo na siłowni. To nowość i ciekawe wyzwanie – dodaje Michał Gronowski.

Zapytaj lekarza

Obaj trenerzy są zgodni, że trzeba wziąć pod uwagę warunki fizyczne – budowę ciała i predyspozycje zdrowotne. Jeśli mamy kłopoty ze stawami, zapytajmy lekarza, czy nie ma przeciwskazań np. do biegania. Gdy mamy kłopoty z sercem, nie rzucajmy się do uprawiania sportu wyczynowo. Wysiłek nie może nam zaszkodzić, ma pomóc. Zresztą w wielu wypadkach to lekarze sugerują nam jakąś konkretną dyscyplinę.

Gronowski zaleca wykonanie badania krwi przed rozpoczęciem treningów. To pomaga w ustaleniu planu ćwiczeń. Zdarza się, że np. mężczyźni mają obniżony poziom testosteronu. Wtedy warto dobrać odpowiednią dietę i suplementację witaminową. Według trenera, takie kompleksowe spojrzenie daje najlepsze rezultaty. Wywiad, badania i pierwsze treningi z reguły pozwalają określić, co dla kogo jest dobre. To pomaga też utrzymać motywację. 

​Rozsądnie zaczynaj!

– Ważne, byśmy rozsądnie zaczynali, niezależnie jaką dyscyplinę będziemy uprawiać. Dwa razy w tygodniu, potem trzy i tak dalej. Nie na hura! Bo wtedy można sobie zaszkodzić i zniechęcić się do sportu – przestrzega pan Jacek.

– Żeby sport wszedł nam w krew, trzeba go sobie stopniowo dawkować. Jeśli zaczynamy ćwiczyć z przeświadczeniem, że nie chcemy się zmęczyć, to nic z tego nie będzie. Tak się nie da. Trzeba przekroczyć granice progu komfortu, włożyć w ćwiczenia wysiłek – dodaje Gronowski.

Efekty motywują najlepiej

Lepsza kondycja, sylwetka, nastrój to wymierne korzyści ze sportu, które najbardziej nas motywują do danej dyscypliny. A jeśli przychodzi kryzys i już nic nie sprawia nam frajdy?

– Proponuję urlop od sportu. Tydzień lub dwa przerwy dobrze nam zrobią… lub spróbujmy czegoś nowego! – podpowiada Jacek Kaczorek.

– Nuda zabija najlepszą motywację. Gdy czujemy, że nasz plan treningowy nam nie wystarcza, spotkajmy się znowu z trenerem. Wystarczy raz na miesiąc, by nauczyć się nowych ćwiczeń i skorygować dotychczasowe. Wiele osób ćwiczy bez odpowiedniej wiedzy. Idą na siłownię, niewłaściwie używają sprzętów. To też może mieć wpływ na to, że wysiłek nie przynosi oczekiwanych rezultatów i po prostu szybko się nudzi. Jeśli wiemy, jak ćwiczyć i dbamy o różnorodność tego co robimy, to rutyną staje się ruch, ale to nas nie nudzi! – podsumowuje Michał Gronowski.

DajemyRadę.pl