menu
DajemyRadę.pl / Kichaj na przeziębienie!

Kichaj na przeziębienie!

Zdrowie i Życie

Sezon na przeziębienia uważamy za otwarty. Nikt nie lubi być chory. Za to każdy chce się jak najszybciej wyleczyć – jednak szybko, nie znaczy dobrze. By przyspieszyć proces zdrowienia często sięgamy po antybiotyki.

Jesteśmy dobrymi pracownikami, nie chcemy zarazić szefa i kolegów z pracy, poza tym nie lubimy mieć zaległości i nadrabiać nieobecności po powrocie z L4, dlatego wszelkimi dostępnymi sposobami próbujemy przyspieszyć proces powrotu do zdrowia. Antybiotyk jest niezwykle kuszącym rozwiązaniem.

Pamiętajmy jednak, że antybiotyki nie działają na wirusy i nie leczą chorób przez nie wywoływanych. Nie leczmy nimi przeziębienia ani grypy.

Grypa jest infekcją wirusową, podobnie jak większość przeziębień z katarem i kaszlem. Nawet bardzo złe samopoczucie lub wysoka gorączka podczas infekcji wirusowej nie są żadnym uzasadnieniem do sięgnięcia po antybiotyk. Tylko w niewielkim odsetku przypadków po zakażeniu wirusowym dochodzi do nadkażenia bakteryjnego i wtedy antybiotyk może okazać się strzałem w dziesiątkę.

W domu leczymy się lekami dostępnymi bez recepty, a przeziębienie wlecze się za nami jak niespłacony kredyt. Z reguły trwa ono około 10–14 dni, my jednak tracimy cierpliwość i biegniemy do lekarza po antybiotyk. Jeśli weźmiemy antybiotyk w 10 dniu choroby, to być może podanie go zbiega się z naturalnym wyzdrowieniem i wtedy wydaje się, że był on niezbędny.

Większość przeziębień to choroby samoleczące się!

Skuteczność działania antybiotyków jest bardzo duża, ale ich nieodpowiednie i nadmierne stosowanie może przynieść odwrotny skutek i powodować, że bakterie staną się na nie oporne,  czyli niewrażliwe. Negatywnym skutkiem antybiotykoterapii może być również usuwanie naturalnej jelitowej flory bakteryjnej, na którą składają się liczne szczepy bakteryjne, a zwłaszcza bakterie beztlenowe. Są one barierą dla bakterii chorobotwórczych i odgrywają kluczową rolę w metabolizmie różnych substancji w przewodzie pokarmowym (wytwarzają witaminy). Antybiotyki mogą powodować też różne działania niepożądane.

Już sama infekcja wirusowa osłabia nasz organizm, a dodatkowo podany antybiotyk utrudnia regenerację sił układu odpornościowego.

Nie zawsze w czasie podawania antybiotyku należy zostać w łóżku, chociaż dla niektórych jest to dobry pretekst do wypoczynku. Przeciwwskazaniem do wychodzenia z domu jest gorączka lub ogólnie zły stan zdrowia. Jeśli tych objawów nie ma, można, mimo zażywania antybiotyków, wychodzić na zewnątrz.

Co robić, gdy się przeziębimy?

Okazuje się, że najskuteczniejsze są metody stosowane od lat.

Dużo pijmy – ważne jest odpowiednie nawodnienie organizmu, jak również nawilżenie błon śluzowych. Herbatka malinowa z lipą, miód i inne znane od wieków specyfiki na przeziębienie na pewno też nam nie zaszkodzą.

Syrop z czosnku i cebuli świetnie podnosi naszą odporność i chroni przed infekcjami. Już nasze babcie wiedziały, że czosnek jest naturalnym antybiotykiem. Jest w  nim wiele związków bakteriobójczych lub bakteriostatycznych.

Wspomagajmy organizm w walce z przeziębieniem zażywając witaminę C, paracetamol (w przypadku gorączki), rutinoscorbin oraz odpoczywając.

Spacerujmy, ale tylko wtedy, gdy nie mamy gorączki.

Pamiętajmy o wietrzeniu mieszkania.

Leczmy się z głową. Praca nie zając, więc tak szybko nie ucieknie. Lepiej być trochę dłużej nieobecnym w firmie niż chodzić chorym. Niedoleczona infekcja będzie do nas wracać jeszcze przez długie tygodnie. A powikłania po niedoleczonym przeziębieniu grożą poważnymi konsekwencjami. Słuchajmy głosu własnego rozsądku i… bądźmy zdrowi.

DajemyRadę.pl