menu
DajemyRadę.pl / Kolizja z dzikim zwierzęciem — z jakiej polisy naprawić szkodę?

Kolizja z dzikim zwierzęciem — z jakiej polisy naprawić szkodę?

Bezpieczeństwo

W Polsce co roku dochodzi średnio do 113 wypadków z udziałem dzikich zwierząt. Ginie w nich średnio 6 osób, 150 — odnosi obrażenia. Łosie nie mają instynktu samozachowawczego, wychodzą na drogę i stoją na niej jak zahipnotyzowane. Jeśli nie uda Ci się wyhamować, możesz zderzyć się z 500-kilogramowym zwierzęciem. Jak działa ubezpieczenie w takim wypadku? Z jakiej polisy lepiej naprawiać taką szkodę?

Kto i gdzie stawia znaki ostrzegawcze?

Znak drogowy A-18b informuje o możliwości spotkania z dzikimi zwierzętami. Zachowaj wówczas szczególną ostrożność, bo na drogę niespodziewanie mogą wybiec sarny, jelenie czy dziki. Stawia się go w miejscach, w których zwierzęta pojawiają się stale lub okresowo. Prawidłowe oznaczenie drogi to ustawowy obowiązek jej zarządcy. To on ponosi odpowiedzialność odszkodowawczą za zdarzenia, gdy nie dopełnił tego obowiązku. Znaki ustawia się na podstawie dotychczasowych zgłoszeń o wypadkach oraz wskazówek nadleśnictwa i kół łowieckich. Najczęściej znaki stoją przy wjeździe do lasów o dużej ilości zwierzyny lub w miejscu przecięcia drogi przez ścieżkę do wodopoju. 

Znak A18b

Znak A18b

Dajemy radę:

​Jeśli do zderzenia z dzikim zwierzęciem doszło na odpowiednio oznakowanym terenie, a chcesz szybko i od ręki dostać odszkodowanie, skorzystaj z polisy AC. Ubezpieczenie OC w takiej sytuacji nie wystarcza. 

​Jeśli zdecydujesz się na odszkodowanie ze swojej polisy AC, zgłoś się do ubezpieczyciela w ciągu 7 dni od zdarzenia. Możesz to zrobić:


Przygotuj:

  • dowód osobisty,
  • dowód rejestracyjny,
  • prawo jazdy.


Umów się na oględziny z ekspertem.

Zderzenie w nieoznaczonym miejscu

Jeśli dojdzie do wypadku z udziałem zwierzęcia w miejscu, gdzie nie było znaku ostrzegawczego, wnioski o odszkodowanie rozpatruje zarządca drogi albo nadleśnictwo. Mogą one ubezpieczyć się od odpowiedzialności cywilnej, ale nie mają takiego obowiązku. Wyjaśnienie takich spraw, nawet gdy instytucje odpowiedzialne są ubezpieczone, jest skomplikowane. Często trudno wskazać miejsce na drodze, w którym kończy się granica odpowiedzialności jednego nadleśnictwa, a zaczyna drugiego. Możesz zgłosić sprawę do sądu, ale musisz udowodnić, że zarządca nie postawił znaku albo udowodnić nadleśnictwu, że wiedziało o przebiegających zwierzętach, ale nie zwróciło się o postawienie znaku. 

Jeśli droga nie była prawidłowo oznakowana, ale nie chcesz czekać z naprawą samochodu na wyjaśnienie sprawy w sądzie, skorzystaj z polisy AC. Zgłoś tylko ubezpieczycielowi od razu, kto odpowiada za szkodę, wskaż nadleśnictwo lub zarządcę drogi. Ty nie stracisz zniżek, szybko naprawisz samochód, a szkoda zostanie pokryta w ramach tzw. regresu.

Dajemy radę:

Jeśli chcesz dochodzić odszkodowania w sądzie, zgromadź wszelkie dowody, które potwierdzą wydarzenie i zaniedbania zarządcy drogi. Będą to np.: notatka policji z miejsca zdarzenia, zdjęcia, zeznania i dane świadków; informacje z Systemu Ewidencji Wypadków i Kolizji Drogowych potwierdzające, że na tym odcinku drogi dochodziło wcześniej do kolizji/wypadków z udziałem dzikich zwierząt. 

Może się zdarzyć, że zwierzę wybiegnie na jezdnię, bo np. miejscowe koło łowieckie zorganizowało polowanie z nagonką. Wtedy roszczenie kierujesz do koła łowieckiego. Ono również może mieć wykupione ubezpieczenie.

DajemyRadę.pl