menu
DajemyRadę.pl / Najciekawsze biegi świata

Najciekawsze biegi świata

Zdrowie i Życie

W bieganiu można sobie stawiać różne cele. Nie zawsze chodzi o to, by wygrać lub osiągnąć najlepszy czas. To sprawdzian wytrzymałości i siły, a nierzadko również poczucia humoru. Przedstawiamy Wam listę 10 biegów, w których organizatorzy zadbali, by dostarczyć uczestnikom dodatkowych wrażeń i emocji. Może wpiszecie je do swojego biegowego kalendarza? Część odbywa się jesienią!

​Maraton w Médoc

© Zdjęcie ze strony: marathondumedoc.com

Impreza odbywa się w okolicach francuskiego Bordeaux we wrześniu. Jej gospodarze zapewniają uczestnikom mnóstwo okazji do znakomitej zabawy podczas biegu. Reklamują maraton jako najdłuższy na świecie, choć ma on standardowy dystans ponad 42 km. Tylko że w czasie biegu i zaraz po nim można degustować lokalne wina (jedne z najlepszych na świecie) oraz kosztować francuskie specjały. Tu biegnie się nie tylko po to, aby dobiec do mety (co zależy też od tego, jak rozumie się słowo „degustacja”). Biegacze ubierają się niekonwencjonalnie. Widziano już Asterixa i Obelixa, a także (sic!) Chrystusa i Myszkę Miki. Dobra zabawa gwarantowana. Nie zapomnijcie zabrać na start dobrego humoru i sporej dozy dystansu. 

​Beskidy Ultra Trail

© © Zdjęcie ze strony: www.facebook.com/beskidyultratrail

Absolutne ultra wyzwanie dla prawdziwych wielbicieli mocnych, górskich wrażeń. W tym roku bieg startuje 3 października w Szczyrku i jest ukoronowaniem całego sezonu. Organizatorzy proponują trzy trasy: na 60, 90 i uwaga… 251 km. „Wszystkie trasy zaprojektowaliśmy w taki sposób, by były nie tylko sportowym wyzwaniem, ale i przepięknym przeżyciem. Wysiłek, który włożycie we wspinanie się na kolejny szczyt, wynagradzamy Wam zapierającymi dech w piersiach widokami naszych gór – Beskidów. Chcemy, by opłacił Wam się każdy kilometr, jaki pokonacie i byście nawet na najkrótszej trasie mogli zobaczyć prawie każdy zakątek tego przepięknego pasma” – zachęcają do uczestnictwa organizatorzy. Jeśli macie parę w nogach i ogień w sercu, nie szukajcie daleko. Nie trzeba jechać za ocean, aby doświadczyć ekstremalnych biegowych wyzwań. Bez względu na warunki atmosferyczne będzie gorąco.

Color Run

© Zdjęcie ze strony: www.facebook.com/TheColorRunItalia

Najszczęśliwsza i najbardziej kolorowa piątka świata, biega już... po całym świecie. To impreza dla tych, którzy szukają okazji do zabawy, a niekoniecznie do bicia spektakularnych rekordów sportowych. W czasie biegu uczestnicy obsypywani są chmurami kolorowego pyłu i farby, dzięki czemu trasa biegu wygląda jak po eksplozji tęczy. W ubiegłym roku Color Run pobiegł także w Warszawie. Wielbiciele biegania i kolorów mogą się wybrać także do Niemiec, Włoch czy Wielkiej Brytanii. Uśmiech dostajecie w pakiecie startowym. Gwarantowany także na koniec wyścigu!

​Maraton w Porto

© © Zdjęcie ze strony: www.maratonadoporto.com

To jedna z ciekawszych jesiennych propozycji biegowych, w tym roku zaplanowana na 2 listopada. Choć jest mniej znana niż imprezy np. w Londynie czy Rzymie, co roku przyciąga nawet 10 tys. uczestników. Oprócz królewskiego dystansu ponad 42 km, można pobiec w biegu rodzinnym na dystansie 16 km lub w Fun Race, który jak piszą organizatorzy, ma być po prostu afirmacją radości życia, biegania i dobrej zabawy. A wszystko to w oszałamiającej scenerii Porto z widokiem na ocean. Wrażenia? Bezcenne.

Bieg Siedmiu Wzgórz

© © Zdjęcie ze strony: www.facebook.com/Zevenheuvelenloop

Odbywa się corocznie w Holandii i jest propozycją dla tych, którzy uważają, że maraton to znacznie za dużo, a „dyszka” to już trochę za mało. Tu można się jednak sprawdzić! Niech Was nie zwiodą romantyczne wzgórza w nazwie, to jeden z najszybszych biegów na 15 km na świecie. Oprócz wspaniałych widoków gwarantuje doskonałe biegowe towarzystwo. W tym roku można pobiec 16 listopada i w ten sposób zakończyć biegowy sezon startowy.

Półmaraton Świętych Mikołajów

© © Zdjęcie ze strony: www.biegmikolajow.pl/

Niech Was nie martwi koniec sezonu. Zimą też są imprezy biegowe, na przykład rozgrywany co roku w grudniu w Toruniu półmaraton Świętych Mikołajów. Nie zapomnijcie o okolicznościowymprzebraniu. Bez czerwonej czapki ani rusz.

​The North Face Ultra-Trail du Mont‑Blanc

© © Zdjęcie ze strony: www.ultratrailmb.com

The North Face Ultra-Trail du Mont-Blanc to kultowy, jeden z najpiękniejszych wyścigów w Europie. Dystansów jest aż pięć, a wszystkie rozgrywa się w masywie najwyższego szczytu Europy – Mont Blanc. Podobnych biegów jest wprawdzie sporo, ale prawie żaden nie ma na trasie takiej różnicy wysokości, którą pokonują biegacze. Ponad 5 tys. m pod górę, a potem w dół. Ten bieg zaczyna się nogami, a kończy głową – mówią ci, którzy przebyli cały dystans. Dodają także, że nieważne, na którym miejscu się przybiegnie. Dotrzeć do celu, to już jest zwycięstwo.

​Samsung Irena Run

© © Zdjęcie: Marek „WILKU” Wilczek, www.biegkobiet.pl

To bieg tylko dla kobiet! Odbywa się w Warszawie, w czerwcu. W tym roku wystartowało prawie 3000 uczestniczek. Trasa biegu ma 5 km i kończy się w Łazienkach. Najszybciej pobiegła Dominika Nowakowska, która osiągnęła czas nieco ponad 16 minut. Patronką biegu jest najlepsza polska biegaczka Irena Szewińska.

​Bajkał Ice Maraton

© Zdjęcie ze strony: facebook.com/BaikalIceMarathon

Marzy Ci się bieganie w scenerii lodu i śniegu na Syberii? Niestraszne ci zimno? Mamy propozycję: maraton lub półmaraton po metrowej pokrywie lodowej z jednego brzegu jeziora Bajkał na drugi. Bieg odbywa się w miejscu, w którym głębokość wody przekracza 1500 m. To działa na wyobraźnię! Weź tylko pod uwagę, że temperatura w nocy spada do -30°C, a w dzień rzadko podnosi się wyżej niż -10°C. Bieg kończy zwykle nie więcej niż połowa startujących. Wyzwanie z gatunku: ekstremalne.

​Badwater

© Zdjęcie ze strony: www.instagram/badwaterhq

Na trasie, która liczy 217 km, z Doliny Śmierci do Mount Whitney w lipcu każdego roku odbywa się podobno najtrudniejszy na świecie ultramaraton. Startuje nocą i kończy się przeważnie po zmierzchu. Zawodnicy biegną w ekstremalnej temperaturze nawet 55°C przez dwie doby, bo tyle mają czasu na pokonanie morderczej trasy. Znane są historie drużyn, które taszczą za swoim zawodnikiem wypełnioną lodem skrzynię w kształcie trumny, w której można się co jakiś czas położyć i ochłodzić. W czasie biegu schodzą paznokcie, to podobno tylko mała niedogodność w obliczu tego, czego doświadczają zawodnicy. Wielbicielom mocnych wrażeń przed biegiem polecamy książkę zwycięscy Badwater, Scotta Jurka: Jedz i biegaj. W tym roku bieg ukończył Polak, Darek Strychalski. Przeczytajcie o nim tu >>>.

DajemyRadę.pl