menu
DajemyRadę.pl / Nowy rok – na luzie!

Nowy rok – na luzie!

Zdrowie i Życie

Źle spałeś, myślałeś o tym, co Cię dzisiaj czeka. Jeszcze tylko chwila i będzie po wszystkim. Rozmowa o pracę to nic strasznego, masz świadomość swoich mocnych stron, przygotowałeś się. A mimo to... Pocisz się, w ustach masz sucho, trzęsą Ci się ręce. Stresujesz się.

Po co ten stres?

Nawet jak się uda – nowa praca, spotkanie z szefem, wystąpienie publiczne – to ciągle towarzyszy temu stres. Niby nic, radzisz sobie, ale wychodzisz zpracy wyczerpany jak po długim biegu. Wszystkie mięśnie bolą, głowa też, jesteś spięty, rozpamiętujesz cały dzień i zastanawiasz się, jak będzie jutro.

Chciałbyś tego uniknąć? Nie da się! Gdyby nie stres, nie byłoby nas dzisiaj, jest on bowiem mechanizmem adaptacyjnym. Nasi prapraprapra-i-jeszcze-wiele-praprzodkowie walczyli o przetrwanie z dzikimi zwierzętami   naturą. W sytuacji zagrożenia ich mózg wysyłał sygnały do reszty ciała i przygotowywał je do reakcji walki albo ucieczki. Do tej pory nic się w sferze fizjologii nie zmieniło. Jednak nie walczymy już z dzikimi zwierzętami (choć z przyrodą, niestety, coraz częściej tak), lecz z tym, co nas spotyka codziennie w życiu.

Nie zdajemy sobie często sprawy z tego, że stres jest nam po prostu potrzebny do funkcjonowania na co dzień. Zbyt niski jego poziom przyczynia się bowiem do braku motywacji, znudzenia, apatii. Zbyt wysoki też nie jest korzystny, wywołuje trudności z koncentracją, lęk i fizyczne zmęczenie. I tak źle, i tak niedobrze. Wielką sztuką jest zatem utrzymanie stresu na odpowiednim poziomie i ograniczenie jego negatywnego wpływu.

Czym właściwie jest stres?

Najkrócej mówiąc reakcją organizmu na określoną sytuację, wydarzenie, zjawisko, uzależnioną od indywidualnego odbioru tego, co się dzieje. Wszystko zaczyna się w naszej głowie. Każdego z nas stresuje coś innego: dla jednych będzie to poznawanie nowych ludzi, dla innych życie w samotności. Podobnie, jedni lepiej, inni gorzej umieją poradzić sobie ze stresem, wypracowując własne sposoby na pokonanie trudności.

Codzienny stres: jak nauczyć się z nim żyć?

Stres pod kontrolą

Bez względu na to, jak sobie radzimy, zawsze możemy radzić sobie lepiej. Pomogą nam w tym poniższe sposoby.

  • Zrób listę stresorów – to punkt wyjścia do dalszych działań, nie omijaj go! Poznanie przeciwnika to pierwszy krok do pokonania go.
  • Pozbądź się niektórych stresorów. Spójrz na listę i zdecyduj, które z punktów jesteś w stanie wyeliminować. Codziennie w drodze do pracy spotykasz przeraźliwie szczekającego psa i działa ci to na nerwy? Pójdź inną drogą.
  • Zmień to, czego nie jesteś w stanie uniknąć. Denerwujesz się, bo codziennie stoisz w korku? Wyjdź 15 minut wcześniej.
  • Zaakceptuj to, czego nie jesteś w stanie zmienić. Nie ma rady – dentysta nie przywiązał Cię co prawda do fotela, ale nie będziesz uciekać. Godzisz się na borowanie zębów, bo tego stresu nie da się wyeliminować ani zmienić.
  • Uprawiaj sport! Ale tylko taki, który sprawia ci przyjemność. Bieganie, pływanie czy taniec trzy razy w tygodniu zapewnią stały dopływ endorfin do twojego organizmu, rozładują napięcie i poprawią odporność.
  • Uśmiechnij się! A najlepiej obśmiej sytuację stresową. Znasz z pewnością ten stan, kiedy przed egzaminem pęka się z kolegami ze śmiechu – to sposób na pokonanie stresu.
  • Wyobraź sobie miejsce, w którym się czujesz dobrze, użyj do tego wszystkich zmysłów – by było jak najbardziej realne; wypełnij je pozytywnymi emocjami: pewnością siebie, spokojem, bezpieczeństwem; „zaglądaj” do niego, gdy czujesz się źle; możesz spróbować przenieść emocje z tego miejsca na sytuację stresującą – wzmocnisz się w ten sposób.
  • Bądź z ludźmi! Realna bliskość innych wpływa na człowieka kojąco. Podobnie dobre działanie obserwuje się w przypadku zwierząt domowych, zwłaszcza psów.

  • Szukaj sensu! Poczucie, że nasze życie ma sens i cel pomaga opanować stres. Dla jednych będzie to wiara, dla innych filozofia.

Wyobraźnia to sprawdzony sposób na stres



Przykładowe ćwiczenie:

Masz kogoś, kto Cię przeraża lub daje Ci się we znaki? Ośmiesz go. W wyobraźni. Oczywiście...

  • Zrelaksuj się i przywołaj w pamięci sytuację z osobą, której się boisz.
  • Przypomnij sobie dokładnie twarz tej osoby i odtwórz jej głos.
  • Zmień ten głos na zabawny (na przykład Czesława Mozila lub postaci z kreskówki) – zmieniaj ton i sposób mówienia.
  • Zrób charakteryzację – dodaj wąsy lub brodę, krzaczaste brwi, łysinę, śmieszne ciuchy.
  • Zmień otoczenie lub dodaj w scenie elementy, które sprawią, że stresująca Cię osoba zostanie ośmieszona: rozpięty rozporek, skarpetki nie do pary, czepek kąpielowy – widzisz to?
  • Potem przełam stan emocjonalny i policz plamy na suficie, kratki w zeszycie, klawisze na klawiaturze.
  • Odtwórz jeszcze raz sytuację stresową – jeśli nadal odczuwasz choćby niewielki stres, powtórz ćwiczenie.

Skoro życie bez stresu jest niemożliwe, nauczmy się go pokonywać. Metod, jak widać, jest wiele. Warto korzystać równocześnie z kilku, wybrać te, które najbardziej nam odpowiadają.

DajemyRadę.pl