menu
DajemyRadę.pl / Odpowiedzialność cywilna organizatora kolonii

Odpowiedzialność cywilna organizatora kolonii

Bezpieczeństwo

Wysyłamy dzieci na obozy i kolonie, czasem na kilka turnusów w ciągu lata. Warto wiedzieć, że organizator obozu może się ubezpieczyć. A my, rodzice, możemy dochodzić odszkodowania, gdy podczas wyjazdu dziecku stanie się krzywda.

Dziecko pojechało. Jesteśmy umówieni z nim na codzienny telefon. Gdy dzwoni, chcemy usłyszeć, że jest fajnie, że ma mnóstwo atrakcji… Tymczasem dzwoni organizator kolonii i informuje nas, że nasza pociecha złamała rękę. Czarny scenariusz? I na niego warto się przygotować.

Rozmawiamy z Magdą Mazurczak, ekspertką PZU.

P.D. Sprawdziliśmy organizatora. Jest na stronie kuratorium. Poszukaliśmy opinii na jego temat w Internecie. Wychowawcami są nauczyciele oraz instruktorzy sportowi. Organizator obozu wszystkim dzieciom wykupił polisy NNW. To wystarczy?

M.M. Zapytajmy przed wyjazdem, czy organizator wykupił również polisę OC i jaka jest jej suma gwarancyjna. Letnie wyjazdy dla dzieci organizują różne podmioty, fundacje, parafie, stowarzyszenia, szkoły oraz przedsiębiorcy. Każdy organizator może takie ubezpieczenie wykupić. 

P.D. Wyjaśnijmy więc, co to jest polisa OC, kogo i jak chroni?

M.M. Odpowiedzialność cywilna oznacza odpowiedzialność za nasze działania, którymi czasem możemy wyrządzić nieumyślnie komuś szkodę. Dotyczy to zarówno prywatnej, jak i zawodowej sfery naszego życia. Podstawą wszystkich roszczeń są przepisy prawa cywilnego. Jeśli więc wyrządzimy komuś szkodę, musimy się przygotować, że za to zapłacimy. Polisa OC chroni nas od niepożądanych skutków naszego zachowania. Możemy ubezpieczyć odpowiedzialność cywilną w życiu prywatnym, zawodową lub związaną z prowadzeniem działalności gospodarczej. Jeśli mamy polisę OC – odszkodowanie za wyrządzoną szkodę zapłaci nasz ubezpieczyciel. Pieniądze z polisy nie będą jednak większe niż suma gwarancyjna ustalona w umowie ubezpieczenia.

P.D. Jeśli wychowawca nie dopilnuje dzieci i zdarzy się wypadek, co wtedy?

M.M. Jeśli na koloniach wydarzy się wypadek, bo dzieci były bez właściwej opieki, to możemy żądać odszkodowania od organizatora wyjazdu z tytułu odpowiedzialności cywilnej.
W OC trzeba wykazać związek przyczynowy pomiędzy nieumyślnym działaniem i szkodą. Jeśli uznamy, że taki związek jest, zwracamy się do organizatora wyjazdu o wskazanie polisy OC i ubezpieczyciela, z którym zawarł umowę. Jeśli nie jest ubezpieczony, to roszczenie kierujemy bezpośrednio do niego. Dlatego musimy mieć pewność, że do wypadku doszło z winy organizatora lub osób, które z nim współpracują. Przykładowo, wychowawca kolonijny nie upilnował dzieci, stracił je z oczu albo gdy obóz był źle zarządzany. Polisa OC nie działa jednak w każdym przypadku. Zakłady ubezpieczeń wypracowały katalog wyłączeń, które zawierają ogólne warunki ubezpieczenia. Dotyczą np. umyślnego wyrządzenia szkody.  

P.D. Jakie informacje podajemy, gdy zgłaszamy szkodę ubezpieczycielowi? 

M.M. ​Określamy, kto jest za nią odpowiedzialny (organizator), wskazujemy numer polisy OC organizatora, mówimy, na czym polega szkoda, np. dziecko złamało rękę, bo nie zostało należycie dopilnowane. Koniecznie określamy wysokość odszkodowania, które chcemy dostać. Wskazujemy konkretną kwotę, bo poszkodowany sam wycenia wysokość szkody. Ważne, by wskazać na wszystko, co wiąże się ze sprawą. Przygotujmy się więc do takiej rozmowy. Możemy też zgłosić szkodę pisemnie.

P.D. ​Jak mamy wycenić szkodę? Co może nam pomóc?

M.M. ​Zbieramy wszystkie rachunki, np. związane z kosztami leczenia. Przykładowo: założenie gipsu, rehabilitacji, itd. Do kosztów można wliczyć też koszt korepetycji, jeśli dziecko nie wróci do szkoły na czas. Ważnym składnikiem jest zadośćuczynienie za ból i cierpienie. To również określamy sami. Gdy zostało uszkodzone mienie, musimy je wycenić. Wszystkie koszty następnie weryfikuje ubezpieczyciel.

P.D. A co jeśli rehabilitacja będzie długotrwała? To może się zdarzyć przy niektórych uszkodzeniach ciała.

M.M. Informujemy o tym ubezpieczyciela. Po pewnym czasie zgłaszamy kolejne roszczenie. I wówczas ponownie udowadniamy, że koszty, które ponieśliśmy, miały związek ze szkodą.
I dopiero, gdy rodzice dostaną pieniądze z polisy, to organizator lub ubezpieczyciel mogą dochodzić odszkodowania od faktycznego sprawcy zdarzenia, czyli np. wychowawcy, który nie dopilnował naszego dziecka. Dla rodziców to jednak kwestia wtórna. 

P.D. Czy wychowawcy na koloniach również powinni być dodatkowo ubezpieczeni?

M.M. ​Tak. Dobrze by było, żeby niezależnie od ubezpieczenia organizatora wychowawcy kolonijni mieli własne OC nauczyciela, wychowawcy, opiekuna. Pamiętajmy jednak, że nasze roszczenia w pierwszej kolejności kierujemy do organizatora wyjazdu, a nie do wychowawców. 

P.D. ​A co z polisą NNW?

M.M. ​To jest zupełnie niezależna sprawa. Z tej polisy ubezpieczyciel wypłaci odszkodowanie, jeżeli zdarzenie będzie miało charakter nieszczęśliwego wypadku. Wysokość odszkodowania będzie uzależniona od sumy ubezpieczenia polisy NNW i wysokości procentowego uszczerbku na zdrowiu.

Dziękuję za rozmowę.

Rozmawiał Piotr Durski

DajemyRadę.pl