menu
DajemyRadę.pl / Spokojnie, to tylko awaria!

Spokojnie, to tylko awaria!

Wracasz do domu, otwierasz drzwi i… wchodzisz prosto w kałużę. Panika! Co robić? Biegniesz po ręczniki! Rzucasz je na podłogę! Wycierasz, wycierasz, wycierasz… Co z sąsiadem? Czy woda leje mu się na głowę? Usiądź. Spokojnie, to tylko awaria. Przecież każdemu może się zdarzyć. Rura może pęknąć w każdym momencie. Co robić w takiej sytuacji? O tym opowie pan Jarosław Sadowicz, hydraulik.

Jarosław Sadowicz
Jarosław Sadowicz
Hydraulik, www.hydraulik.w.poznaniu.pl

M.G. Do jakich awarii hydraulicznych może dojść w mieszkaniu i co jest ich przyczyną?

J.S. Instalacje sanitarne i wodne, nawet najlepiej zamontowane, nie są całkowicie bezawaryjne.
Zakładam, że każdy z nas miał do czynienia choćby z kapiącym kranem. Jest to nie tylko denerwujące, ale także podnosi rachunki za wodę. Przyczyną jest nieszczelność elementów: w zależności od typu baterii uszczelka lub, wnowszych rozwiązaniach, elementy ceramiczne.
Beztroskie wrzucanie fusów od kawy lub herbaty, a także wlewanie roztopionego tłuszczu do zlewu może spowodować zapchanie się odpływu wody. Od włosów, papieru i niewielkich przedmiotów zapychają się urządzenia sanitarne.
W sezonie grzewczym spotykamy się często z nieprawidłowym działaniem instalacji grzewczych. Jeżeli kaloryfer jest z jednej strony znacznie chłodniejszy, oznacza to nieprawidłowe przepływanie wody, bo grzejnik się zapowietrzył.

Zachowaj spokój i w razie potrzeby – dzwoń po fachowca!

M.G. Z jakimi awariami możemy poradzić sobie sami, a jakie wymagają wezwania fachowej pomocy?

J.S. Te najpopularniejsze na początku można opanować samodzielnie. Wymiana uszczelek, wyczyszczenie odpływów, odetkanie rur środkami chemicznymi typu Kret, drobna naprawa spłuczki, czy wymiana pękniętego wężyka – tu nie potrzeba pomocy fachowca. Po pomoc trzeba dzwonić, gdy wykonane prace nie przyniosły rezultatów. Specjalistycznych działań wymagają m.in.: trudne do zidentyfikowania wycieki wody pod posadzką lub w ścianie, niedrożne i pęknięte rury.

Dajemy radę:

Używaj środków chemicznych wg instrukcji i z dużą ostrożnością! Mogą poparzyć skórę i spalić elementy z tworzyw sztucznych.

M.G. W jakich miejscach i pomieszczeniach najczęściej dochodzi do awarii?

J.S. Kuchnia, łazienka, piwnica, kotłownia są najbardziej narażone na zalanie. Jednak awarie mogą wystąpić wszędzie tam, gdzie są kaloryfery, ogrzewanie podłogowe, rury w ścianach – czyli praktycznie w każdym pomieszczeniu.

M.G. Czy istnieją metody zabezpieczenia mieszkania przed zalaniem?

J.S. Owszem, elektronika wkroczyła również w tę dziedzinę. Najskuteczniejszym sposobem jest zamontowanie czujników poziomu wody w pomieszczeniach, w których istnieje ryzyko wycieku wody. Urządzenia te zamocowane tuż nad podłogą zamykają zawór na głównej rurze, gdy tylko „wyczują” niewielką kałużę.
W sytuacji, gdy odcięcie dopływu wody jest niemożliwe, sprawdzają się czujniki współpracujące z systemem alarmowym. Jeśli alarm podłączymy do monitoringu, sygnał dźwiękowy lub optyczny zostanie wysłany do firmy ochroniarskiej i na miejscu awarii niezwłocznie pojawi się pogotowie hydrauliczne.
Przy kupowaniu pralki i zmywarki należy zwrócić uwagę, czy posiadają one elektrozawory odcinające dopływ wody w przypadku pęknięcia węża albo nieszczelności sprzętu.

Fachowca szukaj w sieci, ale też „pocztą pantoflową”.

M.G. Jak postępować w przypadku pęknięcia rury?

J.S. Po pierwsze odciąć dopływ wody. Warto zapoznać całą rodzinę z rozmieszczeniem zaworów: głównego i do poszczególnych urządzeń. W nowym budownictwie zawory są umieszczane na klatkach schodowych w szafkach zamykanych na klucz, ważne jest, aby wiedzieć, gdzie ten klucz jest. Jeśli uda się zlokalizować przeciek, nie ma sensu zatykanie go szmatą czy taśmą, bo wysokie ciśnienie wody i tak na to nie pozwoli. Rozsądniej jest podstawić wiadro i starać się łapać wodę. Słusznym krokiem jest wyłączenie prądu, zwłaszcza gdy przeciek powstał blisko gniazdka. I oczywiście jak najszybciej trzeba wezwać fachową pomoc.

M.G. Jak sprawdzić szczelność instalacji hydraulicznej?

J.S. Konieczne jest wykonanie próby ciśnieniowej przy użyciu manometru. Robi się to po zakończeniu montażu, jednak przed zakryciem rur tynkiem lub podłogą oraz przed podłączeniem urządzeń sanitarnych i armatury. Manometr wskazuje poziom ciśnienia i na podstawie wyników próby stwierdza się, czy instalacja nie przecieka.

M.G. W jaki sposób zabezpieczyć rury, aby zimą nie pękały?

J.S. Przy minusowych temperaturach rury są szczególnie narażone na pękanie. Zwłaszcza te na zewnątrz budynku oraz w nieogrzewanych piwnicach, na strychach i poddaszach. Rury pękają wtedy, gdy stojąca w nich woda zamarza, zwiększając swoją objętość. Przed zimą należy zrobić przegląd instalacji i naprawić najdrobniejsze nawet usterki i wycieki. Rury narażone na działanie mrozu powinny być ocieplone otulinami, dobrym sposobem zabezpieczania ich przez zamarzaniem jest zamontowanie oporowych  kabli grzewczych. Tym bardziej, że przez nieocieplone rury ucieka ciepło, w domu robi się chłodniej, podkręcamy więc  temperaturę wody i wydajemy więcej pieniędzy na ogrzewanie.

Rozmawiała Magdalena Golubska

DajemyRadę.pl