menu
DajemyRadę.pl / Uwaga, pułapka! Na co zwracać uwagę podczas podróży?

Uwaga, pułapka! Na co zwracać uwagę podczas podróży?

Podróże

Dlaczego w wakacje zachowujemy się czasem zupełnie beztrosko? Jak postępować, by zawsze było bezpiecznie?

Natalia i ​Łukasz, autorzy bloga podróżniczo-kulinarnego Tasteaway podpowiadają, jakie pułapki najczęściej czyhają na spragnionych wrażeń turystów. Wyjaśniają też, co zrobić, by z podróży przywieźć wyłącznie pozytywne wspomnienia.

Po długim namyśle wybierasz wreszcie kierunek podróży. Wszystko zaplanowane! Kupujesz bilety lotnicze wkorzystnej cenie, rezerwujesz hotel, zastanawiasz się, jakie zabytki zobaczyć, które miasteczko odwiedzić i jakich potraw spróbować. Czujesz, że będzie wspaniale, a idealne wakacje masz już zagwarantowane. Teraz już nic nie powinno popsuć Twoich planów.

Natalia Sitarska i Łukasz Smoliński
Natalia Sitarska i Łukasz Smoliński
podróżnicy, autorzy bloga Tasteaway.pl

STOP! Bardzo często wpadamy w pułapkę takiego myślenia i podczas podróży zachowujemy się zupełnie beztrosko lekkomyślnie. Co sprawia, że nie przestrzegamy podstawowych zasad bezpieczeństwa? Może to wina gorącego klimatu lub nowego fascynującego miejsca? Albo spotykanych ludzi, którzy wydają nam się serdeczni, uśmiechnięci i życzliwi?

Przed następną daleką podróżą wydrukuj poniższe przestrogi – mając je ze sobą, zadbasz o bezpieczeństwo swoje i swojego portfela. Uważaj! Jeśli wszystkie poniższe porady są dla Ciebie oczywiste, to znak, że jesteś gotów na daleką, samodzielną podróż. Znamy jednak mnóstwo osób, które właśnie w takie pułapki na wakacjach wpadały i… niestety sami również czasem w nie wpadaliśmy. Dlatego teraz przestrzegamy innych.

Natalia, Łukasz i ich synek Maks podczas podróży do Indonezji.

Przykazanie 1:
Dbaj o swoje zdrowie i bezpieczeństwo

Nie ryzykuj zdrowia dla ekstremalnych wrażeń i lansu na „fejsie”!

Wszyscy wiemy, że street food jest obecnie modny – wypada jechać do Azji, jeść obiad na ulicy za 3 zł, a kolację za 2,5 zł. Im taniej, tym lepiej. To ma swój klimat! Tu są wspomnienia! Brudno? Brak bieżącej wody? Brak higieny? Trudno, grunt to przygoda! Takie myślenie często bywa zgubne. I chociaż są miejsca, w których warto rozkoszować się kuchnią uliczną, jest też wiele takich, które nie są warte problemów żołądkowych, a czasem poważniejszych chorób. Nie ryzykuj kilku dni w łóżku, gdy masz zaledwie dwa tygodnie urlopu. Wybieraj rozsądnie. Unikaj miejsc, które po prostu budzą Twoje obawy: brudnych, bez bieżącej wody, w których są szczury czy bezpańskie psy. Decyduj się na potrawy, przy których ryzyko zatrucia się nieświeżym jedzeniem jest niższe.

Lokalny targ w Sapa na północy Wietnamu.

Nie drażnij, ale też nie przytulaj dzikich zwierząt!

Małpki, zwykle makaki, biegające po plażach Tajlandii czy w parkach na Bali bywają urocze, ale to nie pluszaki do przytulania! Ostrzeżenia, by do nich nie podchodzić nie są wymysłem, który ma Ci uprzykrzyć życie – one NAPRAWDĘ bardzo często bywają agresywne i mogą ugryźć. A wtedy, zamiast relaksu na plaży, wizyta w szpitalu i zastrzyki przeciw wściekliźnie gwarantowane.

Makaki w Monkey Forest w Ubud na Bali.

Zabierz ze sobą dobrze przygotowaną apteczkę

Banał, który w wielu sytuacjach uratuje Cię z opresji. Zabierz leki przeciwgorączkowe, przeciwbólowe, żele przeciw ukąszeniom i po ukąszeniu, plastry, leki na biegunkę. Jeśli podróżujesz z dzieckiem, dorzuć do walizki plasterki chirurgiczne – przydadzą się przy większych skaleczeniach.

Nie przyjmuj drinków od nieznajomych – nawet, jeśli jesteś mężczyzną!

Powiesz pewnie, że to oczywiste, że zawsze odmawiasz. Co zrobisz, gdy to barman z którym tak miło się rozmawiało, proponuje Ci swój „special drink” i przynosi z uśmiechem do stolika? Odmówisz?

Jeśli nie chcesz ryzykować chwilowej utraty pamięci, uszczerbku na zdrowiu i w portfelu, grzecznie odmów. Lepiej żeby uznał, że jesteś niemiłym klientem, niż abyś obudził się rano bez pieniędzy i paszportu.

Przykazanie 2:
Dbaj o swój portfel

Nie ufaj taksówkarzom i wszystkim, którzy oferują, że zawiozą Cię w „najlepsze miejsce”

Jeśli planujesz zwiedzać dane miasto, przygotuj się. Wybierz zabytki, które chcesz zobaczyć, sprawdź ich lokalizację i godziny otwarcia. Jeżeli planujesz wizytę w restauracji, wybierz ją sam, zapisz adres i następnie poproś o zawiezienie do konkretnego lokalu. Nigdy nie ufaj kierowcom taksówek, tuk-tuków czy riksz, którzy będą Ci wmawiać, że znają „the best place for seafood/shopping/party…” (najlepsze miejsce na owoce morza/zakupy/imprezę…). W 99% przypadków wylądujesz w miejscu, w którym nie chciałbyś się znaleźć, przepłacisz kilkakrotnie za niesmaczny obiad albo kupisz turystyczne pamiątki, kompletnie niewarte swojej ceny.

Nie daj sobie wmówić, że dana atrakcja turystyczna czy restauracja jest zamknięta. Jeśli masz wątpliwości, dopytaj w hotelu, zadzwoń lub zapytaj kogoś z miejscowych, kto nie ma akurat chrapki na Twój portfel. 

Popularny środek transportu w Dżakarcie.

Udawaj, że znasz miasto jak własną kieszeń i... targuj się!

Nigdy, ale to NIGDY nie mów, że jesteś w danym mieście po raz pierwszy! Bangkok? Dżakarta? New Delhi? Nieważne! Jeśli ktoś proponuje Ci taksówkę za określoną kwotę, targuj się i mów „It’s not my first time here! I know the prices!” („To nie mój pierwszy raz w tym mieście! Znam ceny!”).

Jeśli obawiasz się, że ktoś wyczuje, że blefujesz, dopytaj miejscowego, spotkanego przypadkiem w samolocie lub w autobusie, ile kosztuje transport w danym miejscu. 

Podróżując po Birmie.

Nie jedz w restauracjach, gdzie w menu nie ma cen

To jeden z najbardziej oczywistych znaków, że właśnie wpadłeś w pułapkę dla turystów! Pal sześć, jeśli podróżujesz w starych japonkach i kilkuletnim T-shircie, może Cię oszczędzą i nie zapłacisz za przypadkowy posiłek jak za zboże. Gorzej, jeśli masz na sobie markowe ciuchy, a w ręku lustrzankę, najnowszego smartfona i tablet – bankructwo gwarantowane. Uciekaj z takich miejsc jak najszybciej! Tym bardziej, jeśli przywiózł Cię tam uczynny kierowca – w takiej sytuacji możesz być pewny, że płacąc za posiłek, opłacasz też jego prowizję

Uważaj na fałszywe banknoty, noś ze sobą drobne!

Płacisz za pamiątki na ulicznym straganie lub w małej wiosce z dala od świata? Uważaj na banknoty o dużych nominałach. Lepiej przygotuj drobne. Tym sposobem ograniczysz ryzyko, że jako resztę dostaniesz… fałszywy banknot. Brzmi nierealnie? Uwierz, takie sytuacje również się zdarzają, nawet jeśli kupujesz rękodzieło od 70‑letniej babuleńki gdzieś w górach Meksyku.

Nie kupuj pamiątek w najbardziej obleganych przez turystów miejscach

To właśnie tam zakupy są zwykle najdroższe. Kupuj prezenty dla rodziny i znajomych w miejscach, w których ceny nie są sztucznie wyśrubowane i… pamiętaj, że w większości sklepów NAPRAWDĘ warto się targować. Nie rób też zakupów pierwszego dnia, bo wtedy sprzedawca wmówi Ci wszystko. Wybadaj rynek, oceń, co warto kupić, porównaj ceny w kilku miejscach. 

Chinatown w Bangkoku.

Nie noś ze sobą wszystkich pieniędzy i kart kredytowych

Zwłaszcza, jeśli wybierasz się na całonocną imprezę. Część pieniędzy, dokumenty i wartościowe przedmioty zamknij w hotelowym sejfie. Uważaj na siebie i baw się dobrze!

DajemyRadę.pl