menu
DajemyRadę.pl / Z motyką na… drzwi antywłamaniowe

Z motyką na… drzwi antywłamaniowe

Bezpieczeństwo Dom

Jak mówią znawcy: nasze drzwi są tak odporne na włamanie, jak odporny jest ich najsłabszy element. Nie ma przecież drzwi antywłamaniowych, które byłyby nie do sforsowania. Chodzi więc o to, żeby skutecznie zniechęcić włamywacza, który już zaczął majstrować przy zamku i ościeżnicy. Chodzi o to, żeby mu się odechciało…

​Najważniejszy jest czas

Im dłużej element przestępczy walczy z najsłabszym elementem konstrukcji naszych antywłamaniowych drzwi, tym większa szansa, że się zniechęci. Należy bowiem pamiętać, że nie ma drzwi nie do sforsowania — są tylko takie, których sforsowanie wymaga mniejszego, większego lub bardzo dużego nakładu sił i czasu. Tak jak może nam się trafić złodziej z klasą (włamywacz-gentleman), tak i odporność drzwi antywłamaniowych oraz skuteczność montowanych w nich zamków i wkładek określana jest w klasach. Klasy 1–3 mają zabezpieczyć skutecznie przed włamywaczem przypadkowym, natomiast 4–6 stanowić silny opór przed atakiem osobnika dobrze wyposażonego w sprzęt włamaniowy nowej generacji.

Zakładamy oczywiście, że włamywacz nie wybrał się na akcję z torbą materiałów wybuchowych i nie zamierza u naszych wrót wypróbować sztuczek podejrzanych na filmach kryminalnych. 

​Na co poza klasą zwrócić uwagę? 

Wyjęcie lub wypchnięcie drzwi znacznie opóźnią lub uniemożliwią odpowiednie ramki oraz mocowania między skrzydłem a ościeżnicą (czyli zamki i zabezpieczenia antywyważeniowe). Istotny jest również wybór dobrej jakości zamków i wkładek (tu również obowiązują klasy: od 1 do 6). Ekstra zabezpieczenie stosowane w drzwiach zewnętrznych to bolce i wręgi antywłamaniowe. Jeżeli decydujemy się na drzwi z przeszklonym „okienkiem” zamiast tradycyjnego wizjera wybierzmy szkło posiadające klasę (a jakże!) antywłamaniową. 

Bądź sprytniejszy od niego i pomyśl o swoim bezpieczeństwie już dziś!

70%

Polaków nie wierzy, że może paść ofiarą kradzieży z włamaniem

Inteligentny włamywacz... i dom

Może się zdarzyć włamywacz nie tylko silny i cierpliwy, ale również… inteligentny. Taki który z uporem, konsekwencją i cierpliwością (godną niemal podziwu — gdyby nie był włamywaczem…) po prostu się włamie. Na takiego również jest sposób — należy go zaskoczyć… inteligencją! Inteligentny dom z inteligentnym systemem zabezpieczeń. 

Jak czytamy na stronie dla inteligentnych właścicieli inteligentnych domów: różnorodność pomysłów i sposobów unieszkodliwiania alarmów świadczy o tym, że trzeba stosować metodę paranoika i spodziewać się najgorszego. Sposoby te są coraz skuteczniejsze, więc najlepiej dodatkowo mieć zainstalowaną silną syrenę w ukrytym, niedostępnym miejscu oraz sąsiadów, którzy zareagują na sygnał alarmu, zawiadomią policję, stację monitoringu i właściciela posesji, ograniczając intruzom czas działania do minimum.

​Ciemność widzę, ciemność…

Czyli włamałem się, ale nic nie ukradłem, bo… nic nie widziałem. SmokeCloak, czyli zasłona dymna, to rozwiązanie stosowane w branży przemysłowej, które być może trafi kiedyś pod strzechy.

Zanim jednak trafi (jeśli trafi) — skupmy się na drzwiach antywłamaniowych! Jest bowiem z czego wybierać, a decydując się na konkretny model myślmy przede wszystkim o utrudnieniu życia… potencjalnemu włamywaczowi!

Dajemy radę:

Wykupując więcej zabezpieczeń, możesz liczyć na zniżki. Dzięki temu nie tylko ubezpieczasz swój dom ale też zmniejszasz całościową kwotę składek.

[mapa-punktow]

DajemyRadę.pl