menu
DajemyRadę.pl / Zaraź dziecko sportem

Zaraź dziecko sportem

Zdrowie i Życie

W czasach, gdy futbol kojarzy się głównie z aktualną wersją FIFY na tableta, na szczęście są tacy, którzy kopią prawdziwą piłkę. Jeśli Twoje dziecko do nich nie należy, bo pokonuje kolejne poziomy gry, ćwicząc wyłącznie kciuki, zainspiruj się dobrym przykładem sportowej pasji malucha.

Przedstawiamy dziewięcioletniego Michała. Rozmawiamy z jego mamą, Sabiną Pytko.

M.D. ​Od kiedy Michał gra w piłkę? Jak zaczęła się jego pasja?

S.P. ​Gra od dwóch lat. Zaczęło się od Euro 2012. Michał najpierw zbierał karty z piłkarzami, a potem zaczął grać. Zaskoczył nas tym. Teraz trzy razy w tygodniu chodzi na treningi. 

Michał Pytko

M.D. ​Jak zachęcić dziecko do uprawiania sportu? Jak było u was? Ty podzielasz pasję syna?

S.P. ​Po prostu zareagowaliśmy pozytywnie na sygnały wysyłane przez Michała. Według mnie, najlepszą zachętą jest pochwała. Wiadomo, że dzieci często szybko zapalają się do nowych rzeczy i równie szybko się zniechęcają. Trzeba je nieustannie wspierać, by zaszczepić w nich sport na dobre. Obserwować, czy czują się w tym dobrze. Szczerze mówiąc, nie sądziłam, że Michał polubi akurat piłkę nożną. Chciałam, żeby tańczył hip hop, break dance… Tylko, że to był mój pomysł, a nie jego! Teraz cieszę się, że znalazł to, co mu sprawia prawdziwą radość. 

Dajemy radę:

​​Treningi sportowe mogą zacząć cztero-, pięciolatki. Do siódmego roku życia kształtują się wszystkie cechy sprawnościowe człowieka. W tym wieku dzieci są po prostu chętne do podejmowania wysiłku fizycznego. Wykorzystaj to i daj dobry przykład! Bo samo namawianie do sportu to za mało. Bądź autentyczny, Tobie aktywność fizyczna też musi sprawiać przyjemność. Dziecko widzi, że idziesz z nim grać w piłkę… jak skazaniec.

M.D. ​To, co mówisz wydaje się dość oczywiste i proste, ale… 

S.P. ​…żyjemy w czasach gier elektronicznych, które unieruchamiają dzieciaki na długie godziny. Dzieci są przemęczone, przeładowane bodźcami, nie rozwijają się harmonijnie, tyją i stają się coraz mniej sprawne. Większość z nas to widzi, ale niewiele z tym robimy. Sami żyjemy niezbyt zdrowo, jesteśmy zaganiani i wiecznie zmęczeni. A rozwijanie pasji wymaga naszej uwagi i czasu.

M.D. Czego nauczył się twój syn? Co zyskał dzięki temu, że trenuje?

S.P. ​Sport uczy samodyscypliny, a przede wszystkim tego, że systematyczna praca przynosi efekty, w myśl zasady „ćwiczenie czyni mistrza”. Michał przekonał się na własnej skórze, że wysiłek włożony w jakieś ćwiczenie z piłką, trik, daje sukces, i to nie tylko w sporcie! Zobaczył, że ta zasada pomaga mu po prostu w szkole, w relacjach z kolegami, itp. I to go motywuje.

Dajemy radę:

​Pamiętaj, że malec może nie chcieć Cię rozczarować. Nie przyzna się, że czegoś nie lubi. To Ty musisz być dociekliwy. Rozmawiaj z dzieckiem, ale nie złość się, gdy dana dyscyplina sportowa nie przypadnie mu do gustu. Na poważniejszy wybór przyjdzie czas. Dziecko potrzebuje wszechstronnego rozwoju, nie obarczaj treningami ponad siły!

M.D. A jak pielęgnujesz jego motywację? Co robisz, kiedy przychodzi zniechęcenie? Jak radzisz sobie z porażką, z ograniczeniami w sporcie, które na pewno kiedyś napotka? 

S.P. ​Zauważam nawet niewielkie postępy Michała. Wskazuję mu, co osiągnął i co jest w stanie osiągnąć. Najgorsze dla dziecka są wygórowane wymagania rodziców, krytyka, porównywanie do innych, lepszych itd. To zniechęca! Ważne, żeby dziecko rozwijało się na miarę swoich możliwości. Nie traktuję też tego, co robi Michał, śmiertelnie poważnie. Od jego sportowych wyników nie zależą losy świata. Sport to zabawa, dlatego wyniki są dla nas na dalszym miejscu. I takie podejście, wbrew pozorom, przynosi doskonałe rezultaty! A o ograniczeniach na razie po prostu nie myślimy.

M.D. Co zmieniła w waszej rodzinie sportowa pasja Michała?

S.P. Przede wszystkim to, że i my zaczęliśmy jego pasję podzielać! Teraz wspólnie oglądamy mecze i śledzimy nowinki z piłkarskiego świata. Bywamy także na klubowych meczach syna i zawsze z radością mu kibicujemy. 

Michałowi życzymy wielu sukcesów na boisku, i dziękujemy za rozmowę!

Pamiętaj, że...

...sport jest coraz bardziej sprofesjonalizowany. Dolna granica wieku, w którym dzieci rozpoczynają poważne treningi, bardzo się przesuwa. Nawet jeśli dziecko tak traktuje swoją pasję, nie zapominaj, że to ma być przyjemne. Polskie Towarzystwo Medycyny Sportowej zaleca, by program treningowy dla dzieci do 6. roku życia obowiązkowo połączyć z zabawą. Pamiętaj o tym również, gdy dziecko jest starsze. Bo to chroni je przed nadmierną presją na wynik i spadkiem motywacji po przegranej. Zrezygnuj z surowych min na rzecz pochwał. Zauważaj dobre strony nawet w porażkach. Mów: „tym razem się nie udało, ale wspaniale się starałeś, doskonale zrobiłeś to i to”. 

Rozmawiała Małgorzata Dawid-Mróz

DajemyRadę.pl