menu
DajemyRadę.pl / Jak się zachowywać w niebezpiecznych sytuacjach?

Jak się zachowywać w niebezpiecznych sytuacjach?

Bezpieczeństwo Dom

Praktycznymi poradami, które mogą uratować życie, dzielą się vlogerzy z kanału emce□

Nie wiemy, co może się zdarzyć w życiu oraz na jakie niebezpieczne sytuacje będziemy narażeni we własnym domu. Dlatego warto wiedzieć, co robić gdy musimy zdać się na siebie w obliczu niebezpieczeństwa. W tym artykule podamy Wam porady podczas trzech sytuacji pożaru, wycieku gazu i zawalenia się budynku, które kiedyś mogą dosłownie uratować Wam życie.

Huyen i Marcin z kanału emce□
Huyen i Marcin z kanału emce□

​Pożar

Uwzględniając statystyki z ostatnich 9 lat, średnio w Polsce dochodzi do 154 tys. pożarów rocznie. Im więcej mamy w domu urządzeń elektrycznych, tym bardziej jesteśmy narażeni na pożar wywołany zwarciem w ich instalacji.

Czego nie gasimy wodą?

Pierwsza myśl, jaka często przychodzi nam do głowy, to gaszenie każdego pożaru wodą. W przypadku pożaru urządzeń elektrycznych pod napięciem, absolutnie nie możemy tego robić. Prąd i woda to niebezpieczna mieszanka i może się to skończyć porażeniem osoby gaszącej, może też nastąpić jeszcze większe zwarcie w instalacji i wybuch.

Jak powinno wyglądać prawidłowe postępowanie w takiej sytuacji? Najpierw powinniśmy odłączyć urządzenie od źródła prądu, czyli wyciągamy wtyczki z gniazdka albo wyłączamy główne bezpieczniki. Powinniśmy też odsunąć wszystkie łatwopalne rzeczy na bezpieczną odległość.

​Gdy pożar jest na tyle niewielki, że zdecydujemy się z nim walczyć, to możemy go zdławić kocem lub ręcznikiem. Do gaszenia tego typu pożaru, możemy użyć również gaśnicy proszkowej ABC lub gaśnicy śniegowej. Nie możemy używać natomiast gaśnic wodnych.

Huyen z emce□

Nie powinno się pod żadnym pozorem gasić wodą również palących się tłuszczy. Wlewając wodę do takiego ognia, narazimy się na to, że płomień buchnie w górę, mogąc oparzyć osobę, która znajduje się w pobliżu. Płonący tłuszcz może być również rozrzucany się na wszystkie strony, rozpstrzetrzeniając w ten sposób pożar. Pierwsze co powinniśmy zrobić to wyłączyć kuchenkę, pamiętając o ochronie rąk. Następnie musimy odciąć źródło tlenu, najlepiej za pomocą zwilżonej, dobrze wyciśniętej ścierki, która szczelnie zakryje garnek czy też patelnię i czekamy aż olej wystygnie.

Jeżeli sytuacja wygląda od razu groźnie, powinniśmy od razu wyłączyć bezpieczniki i wezwać straż pożarną.

Trzymajmy się nisko

Głównym zabójcą w trakcie pożaru nie jest sam ogień, ale dym. Zmniejsza widoczność i utrudnia oddychanie, a zawarte w nim gazy, m.in. tlenek węgla i cyjanowodór są dla nas bardzo toksyczne. Są one gazami nieco lżejszymi niż powietrze, dlatego kierują się ku górze. Wyżej panuje również większa temperatura, więc utrzymanie się w niskiej pozycji - czy to czołgając się, czy poruszając się na czworakach - jest dla nas najlepsze. Aby nie stracić orientacji, poruszajmy się wzdłuż ścian.

Schody czy winda?

Podczas ewakuacji w trakcie pożaru oraz innych zdarzeń wybierajmy zawsze schody zamiast windy. W każdej chwili może nastąpić jej awaria i możemy zostać w niej uwięzieni 

Zamknijmy za sobą drzwi

Żeby ogień się nie rozprzestrzeniał i aby miał jak najmniej tlenu, wychodząc zamknijmy za sobą drzwi (ale nie na klucz) i w miarę możliwości zamknijmy okna.

Dodatkowe warstwy

Jeżeli musimy uciekać poprzez ogień, chwyćmy co mamy pod ręką, aby się tym okryć, np. kocem czy kołdrą. Będą dodatkowymi warstwami które będą nas chronić przed żarem. Jeżeli będzie to możliwe, to zmoczmy je wodą, wtedy trudniej będzie im się zapalić.

Maska ochronna

Oddychajmy przez mokry ręcznik czy rękaw ubrania. Pochłoną one część toksycznych substancji znajdujących się w dymie.

Sprawdźmy drzwi

Chcąc otworzyć jakieś drzwi, sprawdzajmy czy są one gorące, przykładając do klamki tył dłoni. Jeżeli okaże się, że są, a spod spodu wydobywa się dym, nie otwierajmy ich. Po drugiej stronie może szaleć ogień, a gdy otworzymy drzwi, płomienie buchną prosto na nas!

Dzwońmy po pomoc

Gdy już znajdziemy się w bezpiecznym miejscu, to najważniejsze co powinniśmy zrobić w każdej sytuacji nagłego zdarzenia, to jak najszybciej zadzwonić po służby wyspecjalizowane.

Wykręćmy numer alarmowy 112. Na początku podajmy dokładny adres oraz co się stało, przykładowo: Na ulicy Marszałkowskiej 1 m. 3, na drugim piętrze wybuchł pożar. Gdybyśmy stracili zasięg albo padłaby nam bateria, służby już wiedzą, gdzie jest potrzebna pomoc.

​Nie rozłączajmy się jako pierwsi. Służby mogą mieć do nas dodatkowe pytania lub zalecenia.

Huyen z emce□

​Ulatniający się gaz

A co zrobić gdy poczujemy zapach ulatniającego się gazu?

Otwierajmy okna

Trzeba wtedy jak najszybciej otworzyć wszystkie okna w mieszkaniu, aby zrobić przeciąg. Dzięki temu gaz nie będzie zalegał w domu.

Zawory gazu

Zakręćmy wszystkie zawory gazu, czyli te, które mają żółtą rączkę.

Bez ognia

Nie zapalajmy żadnego ognia i zadzwońmy na pogotowie gazowe, wybierajac nr 992 lub wybierzmy numer alarmowy 112.

​Tak naprawdę w każdym domu czy mieszkaniu może dojść do rozszczelnienia instalacji lub awarii urządzenia na gaz.

Huyen z emce□

​Zawalenie się budynku

Inną sytuacją z jaką niestety możemy się kiedyś spotkać jest zawalenie się budynku lub jego części, np na skutek dużej ilości śniegu zgromadzonego na dachu lub wybuchu gazu.

Mocny mebel

W sytuacji zawalenia się budynku oczywiście najlepiej jak najszybciej go opuścić. Jednak gdy nie mamy takiej możliwości, znajdźmy jakiś solidny mebel, pod którym możemy się schronić np. duży stół. Połóżmy się pod nim i zasłońmy swoją głowę rękoma.

Oszczędzajmy siły

Jeżeli zostaniemy przywaleni lub przygnieceni przez fragmenty zrujnowanego budynku, przede wszystkim oszczędzajmy siły. Nie krzyczmy godzinami, ponieważ staniemy się szybko wyczerpani. Przy okazji dostarczymy sobie do płuc mnóstwo kurzu i pyłu. Wzywajmy pomocy cyklicznie, np. co pół godziny, co godzinę - pukając ręką lub nogą w sztywne elementy, np. ścianę czy metalowe rury i co jakiś czas wołajmy "Pomocy!". 

Unikajmy niepotrzebnych ruchów

Każda sytuacja jest bardzo indywidualna. Jeżeli jesteśmy w stanie sami się wydostać, to spróbujmy powoli i miarowo to zrobić. Unikajmy gwałtownych ruchów - możemy przez nie sprowadzić na siebie większą stertę gruzu, które mogą zwiększyć nasze obrażenia. Oszczędzajmy też siły.

Już wiecie, co robić w różnych sytuacjach zagrożenia. Jednak na koniec chcielibyśmy Wam życzyć, abyście nigdy nie musieli skorzystać z tej wiedzy w praktyce!

DajemyRadę.pl